Natura nie znosi próżni…
Horror vacui…
Strach przed pustką…
Neurotyczne natręctwa ornamentu…
O wystawie:
Zjawiska znane od setek lat, opisane filozoficznie już przez Arystotelesa, którego teoria ‘natury nie znoszącej próżni’ staje się zasadą dotyczącą przyrody i wszystkich dziedzin życia. Jest to styl myślenia i odczuwania, estetyki, filozofii i religii.
W psychologii, bywa sposobem na radzenie sobie z kotłującymi się, wewnętrznymi napięciami.
W sztuce, w malarstwie charakteryzuje się zapełnianiem każdej wolnej przestrzeni na obrazie: detalem, wzorem i ornamentem. Obecne w każdej epoce i pod każdą szerokością geograficzną, szczególnie charakterystyczne dla sztuki baroku czy secesji. Odnajdziesz je w obrazach Hieronima Boscha, Henri Matisse’a, czy współcześnie Yayoi Kusamy, artystki obsesyjnie pokrywającej dzieła kropkami.
Twórczość, rysunek i malarstwo Maggie Piu wpisują się w ten nurt artystycznego ‘horror vacui’. Jej obrazy pełne są ‘neurotycznego natręctwa ornamentu’, tak charakterystycznego dla stylu Maggie, z wszechobecną kreską, bogactwem szczegółów, misternymi wzorami, koronkowymi deseniami, zdobieniami i detalami.
Artystka sama nazywa swoje uniwersum ‘idealizmem magicznym’, filtrując świat przez pryzmat piękna, zmysłowości, dekoracyjnej formy, fantazji, symboliki i aluzji. W centrum zawsze jest kobieta, a bohaterki Maggie to postaci magnetyczne, silne, niezależne, a jednocześnie pełne melancholii, baśniowości, zanurzone pośród motywów florystycznych, botanicznych i zoomorficznych.
Po dwuletniej przerwie Maggie Piu, jak sama podkreśla: z najwyższą przyjemnością, wraca do Ogrodu Botanicznego UJ, gdzie i ona sama i jej obrazy czują się znakomicie.
Powraca tu z wieloma nowymi obrazami, wciąż w konsekwentnie charakterystycznym stylu, ale tym razem z pytaniami:
- gdzie najlepiej obserwować zjawisko ‘natury nie znoszącej próżni’, jak nie w Ogrodzie Botanicznym?
- gdzie lepiej kontemplować artystyczną manierę ‘horror vacui’, jak nie w obrazach Maggie Piu ?
- czym i jak najlepiej ukoić strach przed pustką …?
Odpowiedzi stają się oczywiste, jak arystotelesowski uporządkowany kosmos, w którym … NATURA NIE ZNOSI PRÓŻNI.
















